Jeszcze jeden!


Przechwytywaniejj4 wrzesień 20:45 – część polskiego społeczeństwa będzie oglądała powtórki Na Wspólnej, Gwiazdy skaczą na jednej nodze albo Gotuj z (…) – zdecydowana większość,  od przysłowiowych Januszy przez zagorzałych kibiców po całe rodziny wieczorem usadowi się przed ekranem telewizora i trzymając kciuki będzie obserwowała poczynania naszych Orłów w starciu z odwiecznym rywalem. Poruszenie narodowe, jak zwykle kiedy gramy z drużynami pokroju Niemiec – futbolem zaczynają się wtedy interesować nawet jednostki, które niekoniecznie wiedzą ile osób porusza się na boisku podczas spotkania. Przykładem niech będzie reklama, którą można słyszeć od godzin porannych w radiu: ,,Niemcy – nie mają szans …” – dalszej części nie przytoczę, co by nie być posądzonym o lokowanie produktu.

Czy optymizm jest uzasadniony? Jedno spojrzenie na tabelę naszej grupy eliminacyjnej do mistrzostw Europy pozwala stwierdzić jednoznacznie – TAK!

Przechwytywanie

Przypomnijmy, że do Mistrzostw Europy awansują:
– bezpośrednio po 2 najlepsze drużyny z każdej grupy;
– bezpośrednio drużyna z najlepszym dorobkiem punktowym spośród zespołów z trzecich miejsc;
– 4 drużyny, zwycięzcy par barażowych drużyn z trzecich miejsc.

Polakom do końca eliminacji pozostało rozegranie czterech spotkań:
4 wrzesień Niemcy – Polska / Typ: x
7 wrzesień Polska – Gibraltar / Typ: 1
8 październik Szkocja – Polska / Typ: x2
11 październik Polska – Irlandia / Typ: 1 

W praktyce możemy doliczyć sobie już kolejne 3 punkty w meczu z Gibraltarem. W piłce nożnej zdarzają się różne niespodzianki, ale w tym spotkaniu tak nie będzie. Sympatyczna drużyna kelnerów, nauczycieli, policjantów z Gibraltaru jest w grupie typowym dostarczycielem punktów – ugranie przez nich co najmniej 1 punktu w jednym z 10 meczów byłoby niezwykłą niespodzianką. Stare porzekadło futbolowe mówi, że nie ma już na świecie słabych drużyn i trzeba szanować każdego rywala. Z szacunkiem zgoda, ale Polacy są obecnie drużyną o kilka (-naście?) klas lepszą i nie przystoi im nawet strata bramki, co będzie również uznawane za niemałe zaskoczenie.

Spotkania ze Szkocją i Irlandią będą typowymi meczami walki. Brytyjski futbol opiera się w głównej mierze na sile, dobrym przygotowaniu kondycyjnym oraz wybieganiu. Nie zmienia to faktu, że jesteśmy (nie tylko na papierze) obecnie drużyną zdecydowanie lepszą i od Szkotów i od Irlandczyków – żeby awansować do mistrzostw oraz myśleć tam o przerwaniu stereotypu ,,mecz otwarcia – mecz o wszystko – mecz o honor” powinniśmy z takimi rywalami, do meczów z którymi występujemy w roli faworyta – wygrywać bez zająknięcia. Nigdy na terenach drużyn angielskich nie grało nam jednak się łatwo i przyjemnie – w tym wypadku będzie podobnie.Wbrew pozorom to nie spotkanie z Niemcami będzie naszym meczem o wszystko w tych eliminacjach. Po nim możemy albo rozsiąść się w fotelu lidera i z nieco większym spokojem obserwować poczynania innych drużyn oraz przygotowywać się do następnych meczów albo po ewentualnym remisie/przegranej z jeszcze większym skupieniem i zdeterminowaniem podejść do spotkań ze Szkotami oraz Irlandczykami.

Jeśli chodzi o dzisiejsze spotkanie z naszymi zachodnimi sąsiadami to każdy wynik inny niż zwycięstwo Niemców będzie wciąż traktowane w ramach niespodzianki – na pewno nieco mniejszej niż przed rozpoczęciem eliminacji i pierwszym meczem, gdzie w spektakularny sposób przełamaliśmy naszą wstydliwą serię braku wygranej od lat, ale wciąż to Niemcy przystępują do meczu w roli faworyta.

Zagramy dzisiaj prawdopodobnie w zestawieniu:

Łukasz Fabiański
Łukasz Piszczek – Kamil Glik – Łukasz Szukała – Artur Jędrzejczyk
Kamil Grosicki – Grzegorz Krychowiak – Krzysztof Mączyński – Maciej Rybus
Arkadiusz Milik – Robert Lewandowski

Bez większych niespodzianek ani osłabień. Poza Pazdanem i Linettym, którzy wypadli w ostatnim momencie jest to obecnie nasze najlepsze zestawienie i wygląda ono na optymalne. Szkoda tego pierwszego, który od jakiegoś czasu gra na naprawdę niezłym poziomie i jest gwarantem dobrej (pewnej) gry obronnej. Linetty przy swoich 6 występach w kadrze nie jest jeszcze na tyle pewnym ogniwem drużyny, żeby jego brak był odczuwalny. W spotkaniu z Niemcami zaczniemy prawdopodobnie cofnięci z myślą o wyprowadzaniu szybkich kontrataków (piłki rozdzielane na skrzydła do szybkich skrzydłowych Grosickiego, Rybusa lub prostopadłe piłki do napastników Milika i Lewandowskiego). Jako kadra od lat lubimy grać w taki sposób i w zdecydowanej większości przypadków taka strategia i taktyka wyglądają a naszym wykonaniu najlepiej.

Trzon reprezentacji Polski, do którego zaliczają się Fabiański, Glik, Krychowiak, Milik, Lewandowski to sprawdzone nazwiska, o których głośno jest (nie tylko) w Europie. Jeśli jeszcze nie grają w topowych drużynach ze starego kontynentu to prawdopodobnie będzie tylko kwestią czasu, żeby do takowych się przenieśli (vide Krychowiak i zainteresowanie klubów podczas ostatniego okna transferowego). Na takich fundamentach można budować drużynę, która jest w stanie powalczyć z każdym, a już na pewno z ekipą Niemiec, która na papierze jest mocna, ale nie jest już to drużyna, przed którą w ubiegłych latach kładliśmy się na łopatkach już przed meczem licząc jedynie na jak najłagodniejszy wymiar kary.
Jak wszyscy dzisiaj wieczorem będę ściskał kciuki za naszych, remis biorę w ciemno, ale liczę na powtórzenie wyniku ze Stadionu Narodowego, kiedy w naszą wygraną nie wierzył chyba nikt, łącznie z piłkarzami, którzy w swoją szansę uwierzyli dopiero na boisku – oby dzisiaj było podobnie.
POLSKA BIAŁO-CZERWONI!

/RD

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s